Aktualności

Zgłosił kradzież Land Rovera. Policjanci ustalili, że do przestępstwa nie doszło

Data publikacji 13.05.2026

34-latek zawiadomił policjantów o kradzieży samochodu marki Land Rover o wartości 140 tysięcy złotych. Z jego relacji wynikało, że pojazd miał zostać skradziony na początku lutego. Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Lublinie. Ustalenia funkcjonariuszy podważyły jego wersję. Jak się okazało, mężczyzna wcześniej sprzedał samochód, a później zawiadomił o jego rzekomej kradzieży. Usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Za przestępstwo grozi kara do 8 lat więzienia.

Zgłoszenie dotyczące kradzieży Land Rovera trafiło do lubelskich policjantów na początku lutego. 34-latek twierdził, że jego samochód o wartości 140 tysięcy złotych zniknął z jednego z parkingów na terenie Lublina.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu KMP w Lublinie. Policjanci szczegółowo przeanalizowali zapisy monitoringów, sprawdzili okoliczności wskazane przez zgłaszającego oraz zebrali informacje operacyjne. Weryfikacja kolejnych ustaleń zaczęła podważać wersję przedstawioną przez 34-latka.

W toku prowadzonych czynności wyszło na jaw, że mężczyzna wcześniej sprzedał pojazd, a następnie postanowił zgłosić jego kradzież. Policjanci ustalili również, że do samochodu został dorobiony kluczyk.

Zebrany przez kryminalnych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów dotyczących fałszywego zawiadomienia o przestępstwie oraz składania fałszywych zeznań. 34-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Jak tłumaczył funkcjonariuszom, pozbył się auta, ponieważ miało się ono często psuć.

Przypominamy, że za zawiadomienie o przestępstwie, którego nie popełniono, oraz za składanie fałszywych zeznań grozi do 8 lat więzienia.

podinspektor Kamil Gołębiowski

Powrót na górę strony