Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Nie wiedział, że jest poszukiwany.

Wczoraj do policyjnego aresztu trafił poszukiwany mężczyzna, który przyjechał do swojej przyjaciółki, by zaopiekować się jej 6-letnim dzieckiem. 49-latek nie wiedział, że prokurator wystawił za nim list gończy. Kobieta poprosiła go o pomoc w opiece nad dzieckiem, gdyż sama była w tym czasie w pracy, a nie mogła liczyć na swojego drugiego, 17-letniego syna. Nieletni zamiast opiekować się bratem wolał pić z kolegami. Policjanci sprawdzą, czy życie i zdrowie dziecka nie było narażone.

Wczoraj do policyjnego aresztu trafił poszukiwany mężczyzna, który przyjechał do swojej przyjaciółki, by zaopiekować się jej 6-letnim dzieckiem. 49-latek nie wiedział, że prokurator wystawił za nim list gończy. Kobieta poprosiła go o pomoc w opiece nad dzieckiem, gdyż sama była w tym czasie w pracy, a nie mogła liczyć na swojego drugiego, 17-letniego syna. Nieletni zamiast opiekować się bratem wolał pić z kolegami. Policjanci sprawdzą, czy życie i zdrowie dziecka nie było narażone.
     Do zdarzenia doszło wczoraj ok. godz. 18:00 w jednym z mieszkań przy ul. Chopina.  Policjanci przyjęli zgłoszenie, że w jednej z bram przy ul. Lipowej grupa młodzieży spożywa alkohol oraz załatwia swoje potrzeby fizjologiczne. Na miejsce przyjechali policjanci z Samodzielnego Pododdziału Prewencji w Lublinie. Młodzież na ich widok rozbiegła się po okolicznych kamienicach. Na miejscu był także zgłaszający, który poinformował policjantów, że zna niektórych z nich i z pewnością młodzi ludzie przenieśli swoją zabawę do jednego z mieszkań przy ul. Chopina. Mundurowi nie dali za wygraną i udali się tam z wizytą. Drzwi mieszkania otworzył 17-latek, którego policjanci rozpoznali jako jednego z uczestników zabawy z ul. Lipowej. Mężczyzna wpuścił stróżów prawa do środka. W mieszkaniu  oprócz niego policjanci ujawnili także jego 6-letniego brata. Ponieważ od 17-letniego Bartłomieja S. mundurowi wyczuli alkohol, o całym zdarzeniu poinformowali dyżurnego I komisariatu. Dyżurny skontaktował się z matką dzieci, która będąc w pracy, do opieki nad 6-latkiem przysłała swojego 49-letniego przyjaciela. Jakież było zdziwienie mężczyzny, gdy po sprawdzeniu okazało się, że  list gończy wystawiła za nim Prokuratura Rejonowa w Lublinie. 49-letni Piotr S., który poszukiwany był za popełnione wcześniej oszustwa został zatrzymany i  trafił do policyjnego aresztu. 6-latkiem oraz jego 17-letnim bratem zaopiekowała się matka, która  zwolniła się wcześniej z pracy. Policjanci sprawdzają, czy życie i zdrowie 6-letniego dziecka nie było narażone.
D.W.
 
 
 
 
Powrót na górę strony