Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Lublin: 14-letni przestępca i jego koledzy w rękach policji

W niedzielę na ranem policjanci z I komisariatu oraz wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie zatrzymali czterech mężczyzn. Jeden z nich 23-letni Sławomir S. na pl. Litewskim groził mężczyźnie, że jeśli nie wrzuci swojej dziewczyny do fontanny, to poderżnie mu gardło. Za zmuszenie innej osoby do określonego zachowania grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

W niedzielę na ranem policjanci z I komisariatu oraz wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie zatrzymali czterech mężczyzn. Jeden z nich 23-letni Sławomir S. na pl. Litewskim groził mężczyźnie, że jeśli nie wrzuci swojej dziewczyny do fontanny, to poderżnie mu gardło. Za zmuszenie innej osoby do określonego zachowania grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
               
        Do zdarzenia doszło na Pl. Litewskim w niedzielę na ranem. Oficer dyżurny komendy miasta kilka minut przed godziną 4 nad ranem otrzymał zgłoszenie o bójce kilku osób. Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci z I komisariatu oraz wywiadowcy z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Okazało się, że wracających do domu dwóch mężczyzn z kobietami zaczepiło czterech innych mężczyzn.  Funkcjonariusze ustalili, że jeden z napadniętych mężczyzn trzymał swoją narzeczoną na rękach podczas przechodzenia obok fontanny. W tym czasie siedzący na ławce 23-latek powiedział do niego, aby wrzucił dziewczynę do wody. Gdy ten go nie posłuchał, mężczyzna wstał z ławki i rozbił butelkę po piwie. Następnie trzymając w ręku rozbitą butelkę zagroził, że jeśli nie wrzuci jej do wody, to poderżnie mu gardło. Wtedy do napastnika dołączył jego 25-letni, który jednak po chwili odszedł na odległość kilku metrów. Kiedy jedna z kobiet zadzwoniła na policję, dwaj mężczyźni pozostający na ławce uciekli.  23-latek trzymając butelkę, groził kobiecie, że ją zabije. Gdy napastnicy zobaczyli radiowóz, rzucili się do ucieczki. Po krótkim pościgu obaj zostali zatrzymani.
        Policjanci ustalili rysopis pozostałych mężczyzn i kilkadziesiąt minut później zatrzymali ich przy bankomacie na ul. 3-go Maja. Okazali się nimi 14-letni Damian R i jego 36 letni kolega Dariusz S. Nieletni kilka minut przed zdarzeniem w pobliżu fontanny, okradł śpiącego na ławce mężczyznę. Po zabraniu mu portfela z zawartością kart bankomatowych, chciał wypłacić pieniądze. W czasie zatrzymania przy młodym przestępcy policjanci znaleźli nóż ukryty za paskiem spodni. Ponadto w jednej skarpecie 14-latka ukryty był scyzoryk a w drugiej śrubokręt. Nieletni przyznał się do kilku innych kradzieży oraz do ucieczki z pogotowia opiekuńczego. Teraz nieletnim zajmie się Sąd Rodzinny. 36-letni Dariusz S. odpowie za próbę wypłacenia pieniędzy z bankomatu. 23-letni Sławomir S. usłyszał zarzuty za groźby karalne i zmuszenie do określonego zachowania.
 AF
  • załącznik
Powrót na górę strony